Kosmetolog: dr nauk czy samouczka?

W klasycznym zrozumieniu kosmetolog – to lekarz. Tzn. spesjalista, który skończył studia i ma dyplom z sferze medycznej. Idealnie by bylo gdy by on wszystko wiedział o skórze. W rzeczywistoście jest nieco inaczej. Dzisiaj kosmetyczką może się nazwać nawet wczerajcza uczennica, która uzyskała certyfikat jakichś kursów i mniej-więcej wiedząca urządzeniem do farbowania brwi w warunkach zwyczajnego salonu fryzjerskiego. Właśnie tacy „specjaliści” wykorzystują tważ klientów jako miejśce do przetestowania swoich możliwości, pozostawiając po sobie na pamiątkę różnorodne alergię, plamy a nawet rany.
Ale nie ma się tu czemu dziwić, jak właściciele salonów chcą na wszystkim oszczędzać. Wolą wziąść niedoświadczonych „specjalistów” dopiero po studiach lub nawet w trakcie i samemu ich przeszkolić na swoich klientach, którzy nic na ten temat nie podejrzewają lub osób bez żadnych ukończonych studiów a jedynie mających zrobionych kursów kosmetycznych. Prawdziwych specjalistów nie opłaca się zatrudniać do pracy, bo wymagają one wykokiej zapłaty za swoją pracę. A na to mogą sobie pozwolić tylko naprawdę wilkie salony z ogromną klienterią lub z bardzo bogatą klienterią.